FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 afirmacje... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
chief




Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 19:53, 21 Lis 2010 Powrót do góry

Tak nieśmiało zapytam, czy ktoś mógłby mi doradzić w kwestii afirmacji? Usiłuję uporać się z pewnym problemem i ta technika wydaje mi się pomocna, tylko nie jestem pewien czy dobrze to robię. Będę wdzięczny za pomoc, wszelką.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
komancz




Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pomorskie

PostWysłany: Nie 21:42, 21 Lis 2010 Powrót do góry

jakiś czas temu interesowałem się afirmacjami myślę że coś w nich jest,też stosowałem choć z marnym skutkiem ,może też zle to robiłem myślę że jest to kwestia wiary w to co mówisz.Czy jesteś w stanie w to uwierzyć że to się stanie?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
ARGAYL
przyjaciel forum



Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 445
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawka

PostWysłany: Pon 0:44, 22 Lis 2010 Powrót do góry

Dawno temu używałem z dobrym skutkiem. Przy afirmowaniu musisz zwracać uwagę na wszystkie odpowiedzi jakie dostajesz podczas pisania afirmacji od podświadomości, musisz zwracać uwagę na swoje uczucia. Im większe pozytywne uczucia budzi dana afirmacja tym lepiej. Tak naprawdę to jest praca z podświadomością i trzeba tak ułożyć afirmację by podczas afirmowania dawała ci uczucie ulgi, zaufanie do życia i tego co afirmujesz, ogólnie rzecz biorąc ma to cie podbudowywać, sprawić, że czujesz iż to jest realne i osiągalne, a w końcu, że tak po prostu jest . Afirmacja nie będzie działać, jeżeli podświadomość będzie uważać, że to co afirmujesz zaszkodzi ci, lub jeśli podświadomie się tego boisz, czy z jakiegoś przekonania po prostu nie chcesz.
Z regału używa się afirmacji, by coś zmienić, a chce się cos zmienić, bo się czegoś nie ma, a nie ma się czegoś po na pewnym poziomie się to wewnętrznie odrzuca i nie chce. Więc najlepiej wpierw odkryć przyczynę problemu, a później jest duże prawdopodobieństwo, że może się uda zmienić ten zapis (przekonanie). Tylko za każdym przekonaniem stoi konkretne wydarzenie z naszego życia, a w tym wydarzeniu doświadczamy głębokich uczuć i emocji na których bazie powstała nasza trauma i wpis nie chce tego doświadczać w moim życiu. Dlatego nie zawsze afirmowanie działa, ponieważ problem sięga czasami głębiej niż afirmacja sama w sobie.
Dla przykładu, kiedyś miałem problem w zbliżaniu się do płci przeciwnej, na samą myśl o zagadaniu ścinał mnie przeraźliwy strach i panika, mogłem tylko uciec, gdzie pieprz rośnie. Kiedy zająłem się tym tematem przyczyna okazała się wcale nie taka banalna. Jak miałem 2-3 latka widziałem z łóżeczka jak ojciec bije matkę. W główce małego dziecka uroiło się, że tak w związku trzeba robić. Dlatego wtedy przerażony tym co widziałem przysiągłem sobie, ze nigdy nie chce mieć żadnych związków, ani zbliżać się do jakichkolwiek dziewczyn. Panika która czułem przy próbie zagadania, była dokładnie tym samym strachem, jakie czułem wtedy w łóżeczku „że będę musiał to robić”.
Oczywiście jako nastolatek takich rzeczy się nie pamięta, wszystko zrzucałem na garb nieśmiałości i takich tam bzdur. Przypuszczam, ze wtedy bym pewnie afirmował, że jestem śmiały itd. I guzik by to dało. Bo jedyna afirmacja jaka by wtedy zadziałała to coś w stylu „Nie musze już bić osoby która kocham”, lub „związek partnerski jest bezpieczny i dla mnie i dla niej”. Ale wpis w podświadomości był, że musze, więc pewnie trzeba by ułożyć pewnie coś z tym, że nie muszę, plus wybaczanie ojcu, ze to robił.
Dlatego według mnie tak ważne jest wpierw poznanie przyczyny.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
alaneiz
Admin



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 1819
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: GDAŃSK - KASZEBE

PostWysłany: Pon 13:51, 22 Lis 2010 Powrót do góry

tak.. to prawda.. bez poznania przyczyny niczego sie zazwyczaj nie osiąga..
we wszystkim..
czy to są kłopoty w domu ,w rodzinie czy w Nas samych.. zawsze uczono mnie abym szukała przyczyn a nawet -korzeni przyczyn w drzewie życia.... czyli pierwotnego zapisu w naszej pamięci ,w naszej podświadomości.. (jak tyczy miejsca to pierwotnego zapisu zdarzenia ,bo kolejne są jakby odnawianiem tego ,ktore z dużo wczesniejszego okresu było zapisem zdarzenia)
jeśli Tyczy Nas...
czasem jest to w Nas z poprzednich żyć ,czasem z życia wczesnego (dzieciństwo) w obecnym wcieleniu a także i z życia płodu..
i dojście do tego ,odnalezienie i wyciągnięcie na swiatło dzienne dla Nas samych zmienia całokształt tego co sie w Nas dzieje.. co sie przez Nas samych przejawia..
ja za przykład mogę Ci podać .. problem emocjonalny mojego syna..
gdy byłam z nim w ciąży -rodzina mojego meża ciągle mi powtarzała -ze na co mi to dziecko.. miałam już jedno 4 miesięczne i tak sie złożyło że zaszłam w ciążę bardzo szybko z drugim.. byłam tym bardzo przybita.. ale ktoś nad nami czuwał i opiekował sie mną i tym dzieckiem -tego jestem pewna..
po jego narodzinach traktowano go jakby nie ,,istniał,,
potem problemy w szkole i bardzo duże emocjonalne burze.. i ciagle on sam czuł sie odtrącony ,nie kochany i nie chciany..
za nic nie potrafiłam wytłumaczyć mu ,że jest dla mnie bardzo ważny.. i ze to o niego zawsze bardziej sie martwiłam..
kiedy to uwolniłam? dopiero 3 lata temu jak po ucieczce ze szkoły został przywieziony przez policję do domu -wykrzyczał to wtedy nam wszystkim obecnym w twarz- ze nigdy nikt go z Nas nie kochał i po co On żyje skoro nic nas nie obchodzi jego los..
teraz mam wspaniałego syna , pełnego spokoju i pełnego zrozumienia i miłości..
ale musiał z tym ,,trwać,,i żyć 16 lat..


pozdrawiam
alaneiz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez alaneiz dnia Pon 14:05, 22 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Miaune
moderator



Dołączył: 19 Mar 2010
Posty: 832
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: Pon 14:23, 22 Lis 2010 Powrót do góry

Cytat:
Bardzo efektywnym i prostym zarazem sposobem pracy z przeprogramowaniem wzorców są afirmacje. Afirmacje, o których tutaj mowa, wyrosły na gruncie terapii racjonalno- emotywnej (RET), u podstaw której leży przekonanie, że myślenie wyprzedza odczuwanie, tzn. ani ludzie ani zdarzenia, ale nasze myśli o ludziach i zdarzeniach, wywołują określone emocje. To samo przekonanie leży u podłoża afirmacji oraz zasady, że pozytywne myślenie daje pozytywne rezultaty i oczywiście na odwrót.
Najprostszym sposobem sformułowania odpowiedniej dla siebie właściwej afirmacji jest pozytywne zaprzeczenie pierwszej negatywnej myśli znajdującej się w nas. Np.:
Boję się o swoją przyszłość.
Zamieniamy to stwierdzenie na zdania pozytywne dla nas:
Jestem zawsze i wszędzie bezpieczna
Moja przyszłość jest bezpieczna i pełna cudownych niespodzianek
Ufam swojej przyszłości
Jestem spokojna o swoją przyszłość

Afirmacjom można nadawać rozmaite formy, jednak te najskuteczniejsze prezentują się następująco:
1 afirmacja powinna zawierać imię osoby, która z nią pracuje: Ja Ania jestem niewinna
1 afirmacje zawsze formułujemy w czasie teraźniejszym oraz w trybie dokonanym w formie twierdzącej
1 formułujemy je według podanego wzoru: Ja (imię) treść x 5 Ty (imię ) treść x 5 Ona (imię) treść x 5

Używamy tak rozbudowanej formy, ponieważ przekonania deprecjonujące nas są zakorzenione w podświadomości, w postaci komunikatów nadawanych w różnych osobach, natomiast w procesie kreacji budujemy pozytywne myślokształty dla każdej sytuacji, w którą wchodzimy i w której uczestniczymy.
Aby pisanie afirmacji nie przybrało formy autohipnozy, do czego prowadzi automatyczne pisanie, a także aby nasze Niższe Ja sprawnie i szybko z nami współpracowało, piszemy afirmacje z tzw. kolumną reakcji. Wygląda to tak: Afirmacja Negatywna myśl Ja Ania jestem wartościowa i cennaJa Ania jestem wartościowa i cennaJa Ania jestem wartościowa i cennaJa Ania jestem wartościowa i cenna Nie ,nie jestemCo za głupi pomysł!Brednie (zbiera się na płacz) ,czuję buntCzyżby? kogo chcesz przekonać?…dalsze reakcje emocjonalne
Poprzez taką formę pracy jesteśmy w bezpośredni sposób skonfrontowani z zawartością naszego Niższego Ja. Pozytywne komunikaty, które sobie aplikujemy, spotykają na swojej drodze negatywne opinie, podszyte bardzo niskimi nieraz emocjami, wypierając je w ten sposób do sfery świadomej. Jesteśmy z nimi postawieni oko w oko.
Afirmacje mają moc przetwarzania umysłu, pozwalają odczuć prawdę w najgłębszych i najbardziej wypartych zakamarkach podświadomości.
Afirmacje należy traktować jako formę terapii, a nie jako element samodestrukcji. Niekiedy bowiem ludzie potrafią ich używać tylko po to, by dokonywać eskapizmu i wzmacniania swych negatywnych doświadczeń. Mądre i świadome używanie afirmacji pokazuje tylko, jak głęboko destrukcyjne przekonania tkwią w nas samych.
Afirmacje wzbudzają to, co w nas uśpione, a co nie pozwala na swobodne przejawianie się. Starych, utartych przekonań nie da się zmienić w ciągu jednego dnia. Aby tego dokonać, trzeba uzbroić się w cierpliwość, wykazać wiele samodyscypliny oraz systematyczności. Ale efekty są trwałe i jednoznaczne.

W afirmacjach nigdy nie stosujemy zwrotów, które mogłyby zaszkodzić nam, albo komuś innemu. Mają to być stwierdzenia odnoszące się tylko i wyłącznie do nas samych, mające na celu wywoływanie zmian przede wszystkim w nas. To, że w wyniku systematycznej pracy nad sobą zmieniają się okoliczności naszego życia i nastawienie konkretnych ludzi do nas, jest tylko efektem naszych czystych intencji oraz działania praw kreacji.

W afirmacjach nie manipulujemy treścią, ani nie próbujemy niczego wymuszać. Piszemy również stwierdzenia, które pomagają nam zmieniać nasze życie i wywołują zmiany na planie fizycznym w postaci naszego dobrego samopoczucia oraz spokoju umysłu. Zgodnie z prawami kreacji to, na czym się koncentrujemy, wzrasta, więc piszemy afirmacje, które są nam potrzebne na dany moment, a nie na zapas. Nasza energia jest bowiem zbyt cenna, aby ją w ten sposób marnować.

Nie afirmujemy też, tak jak i nie medytujemy za nikogo innego. Ewentualnego wsparcia możemy udzielać posługując się modlitwą wstawienniczą. Wykonujemy praktyki duchowe tylko dla samych siebie. To, że pomagają przy tym innym, jest tylko dodatkową korzyścią dla tych, którzy są na to otwarci, jednakże my nie koncentrujemy się na wspomaganiu innych.

Ważnym jest, aby afirmacje pisać lub powtarzać z uczuciem radości i zabawy. Jest to bardziej zachęcające dla naszego Niższego Ja. Nie przesadzajmy również z ilością używanych afirmacji, ponieważ ogromna ilość uwalnianych treści z podświadomości może wykreować niezły bałagan w życiu, który potem trudno jest zintegrować bez fachowej pomocy terapeuty.

Afirmowanie to metoda prosta prowadząca do dużych, wymiernych zmian.


Ja pracuję nad sobą również poprzez afirmacje. Spisuję problemy na kartce a potem codziennie je odczytuję - na głos. Po kilku lub kilkunastu dniach, a czasami nawet dłużej są efekty - widoczne efekty. Tak przynajmniej jest u mnie.

Powyższy cytat pochodzi ze strony: http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=596
Tylko ja nie przepisuję w kółko ale czytam na głos.
Pozdrawiam Miaune :hamster_speachless2:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Miaune dnia Nie 18:35, 19 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
chief




Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon 22:26, 22 Lis 2010 Powrót do góry

Dzięki Miaune, częściowo już korzystam z tych zaleceń, przyjrzę się temu bliżej.

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
alaneiz
Admin



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 1819
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: GDAŃSK - KASZEBE

PostWysłany: Pon 11:13, 29 Lis 2010 Powrót do góry

znalazłam bardzo ciekawy i warty uwagi materiał ,ktory odpowiada poruszonemu tutaj -tematowi..

    "EMOCJE" O ŁADUNKU POZYTYWNYM- SIŁA KREACJI I NARZĘDZIA SAMOPOZNANIA


Odczucia pozytywne jako środek kreacji rzeczywistości
W wielu książkach możesz zaczerpnąć informacje głoszące, że tzw. emocje pozytywne mają ogromną moc przyciągania. Emocje są paliwem, które napędzają twoje myśli w kierunku ich manifestacji. Sama myśl nie zmieni rzeczywistości, musi być napędzana paliwem emocji. Możesz modlić się latami, afirmować, mantrować, wizualizować lecz jeśli nie robisz tego z uczuciem to tak, jakbyś nie robił tego w ogóle. Cokolwiek, co tylko stosujesz w połączeniu z uczuciem radości, wdzięczności, ufności, miłości ma potężną moc sprawczą.

    Pułapka pozytywnego myślenia


To prawda, że techniki medytacji, afirmacji, dekretów rozwojowych, inwokacji czy wizualizacji są tym skuteczniejsze im silniejsze pozytywne odczucia im towarzyszą. Tkwi w tym jednak pewna pułapka. Możesz z tego wywnioskować, iż wszelka zmiana w twoim życiu jest możliwa jedynie poprzez generowanie pozytywnych myśli i twierdzeń wzmacnianych pozytywnym ładunkiem emocjonalnym.
Przyglądasz się sobie i co widzisz? Morze niechęci, lawinę emocji o różnych zabarwieniach, siatkę pesymistycznych myśli. Nie chcesz już tak się czuć, teraz chcesz już coś zmienić w swoim życiu więc próbujesz przeprogramować się na pozytywne myślenie i odczuwanie ignorując negatywne odczucia.
Afirmujesz, modlisz się, pracujesz nad swym myśleniem. Co dzieje się gdy nagle odezwie się emocja o negatywnym zabarwieniu? Co dzieje się gdy pojawi się negatywna myśl, niezgoda na rzeczywistość? Natychmiast próbujesz zablokować je afirmacją pozytywną, zakazując sobie czuć tego co czujesz i myśleć to, co myślisz, ponieważ przeczytałeś i nauczono cię, że negatywizm jest nieproduktywny, uwsteczniający i blokuje przemiany w twoim życiu.
To prawda, że myśląc na okrągło o tym czego nie chcesz, wyrabiając sobie postawę walki i oporu przed czymś czego nie chcesz, przyciągniesz jeszcze więcej tego czego nie chcesz. Ale techniki pracy nad sobą nie będą skuteczne dopóki będziesz zamalowywał to, co się tobie nie podoba, kolorowymi kredkami.

    Negatywna motywacja


Jednym z powodów, dla którego wielu ludziom stosowanie technik afirmacji, modlitwy czy wizualizacji nie przynosi żadnego skutku jest negatywna motywacja. Techniki rozwoju nie działają i nie zadziałają gdy motywacją jest pragnienie czucia się dobrze zawsze i wszędzie, cały czas, bez względu na wszystko, czyli uniknięcie wszelkich nieprzyjemnych odczuć, emocji, sytuacji. Masz już mentalnie ustalone, które sytuacje są dla ciebie do zaakceptowania, jakie uczucia są w porządku a jakie nie, jakie zachowania drugiego człowieka są ok a jakie nie. Zaczynasz stosować afirmację, medytację, modlitwę, wizualizację w celu urzeczywistnienia tego co mentalnie uznajesz za dobre, słuszne, korzystne czy przyjemne. Przez pewien czas może przynosić to świetne skutki ale potem stanie się coś czego nie będziesz w stanie zaakceptować i nagle cały twój rozwój duchowy okaże się być śmiechu warty.
Niemożliwym jest całkowite uniknięcie bólu i trudności tak samo jak nierealnym jest oczekiwanie, że wszyscy będą zachowywać się tak jakbyś sobie tego życzył ani to, że wszystko będzie się układało tak jak byś sobie tego życzył. Możesz czuć się w porządku ze sobą pomimo odczuwania bólu, pomimo życiowych trudności, pomimo tego, że ktoś zachował się nieprzyjemnie. Ale oczekiwanie, że zawsze wszystko powinno być przyjemne a ludzie mili buduje w tobie coraz wiekszą niezgodnę na rzeczywistość, która bywa po prostu inna.
Wiadomo, że przyjemniej byłoby trwać w pozytywnym myśleniu oraz stanie emocjonalnym ale nie za cenę spychania niechcianych emocji gdzieś w głąb zakrywając je z wierzchu cieńką ścianką pozytywnych afirmacji oraz grubą ścianą samooszukiwania się i kłamstw. Nie jest sztuką czuć się w porządku gdy wszystko jest w porządku. Gdyby zawsze wszystko szło po twojej myśli w sposób przyjemny i bezbolesny i twoje pragnienia urzeczywistniały się zawsze i wszędzie techniki rozwoju duchowego nie byłyby tobie potrzebne. Być może nie byłoby wtedy nawet żadnego rozwoju.

    Skuteczność technik rozwoju duchowego


Stosowanie technik typu afirmacje, modlitwa czy wizualizacja nie sprawi, że to czego wolałbyś nie doświadczać cudownie zniknie. Samo stosowanie technik nie wystarcza. Jeśli zauważasz, że stosowanie danej techniki nie przynosi żadnego rezultatu w twoim życiu nie musi być to dowodem na brak skuteczności techniki w ogóle ale na to, że jest stosowana w sposób nieskuteczny. Potrzeba dużej uważności, obserwacji siebie, uczciwości z samym sobą.
Gdy powtarzasz na okrągło jakąś pozytywną afirmację, dekret, modlitwę a nie widzisz przy tym żadnej zmiany to warto przyjrzeć się dlaczego tak jest. Gdy świadomie się temu przyglądniesz możesz zaobserwować, że wewnętrznie jesteś w stanie walki, niezgody na rzeczywistość taką jaka ona jest. Próbujesz to zamalować, przeprogramować, ponieważ nie chcesz czuć się źle. Zabraniasz sobie odczuwać to co oceniasz jako negatywne, nie w porządku, złe. A uważna obserwacja tych niechcianych odczuć może dać ci więcej niż lata nieskutecznych modlitw. ( O tym jak cennymi wskazówkami mogą być dla ciebie negatywne odczucia piszę w Artykule: "Emocje a Rozwoj Duchowy") teraz powróćmy do emocji o ładunku pozytywnym w kontekście technik rozwoju duchowego.
Wspomnieliśmy, że techniki takie jak: modlitwa, afirmacje, dekrety afirmacyjne, inwokacje, wizualizacje połączone z emocjami o ładunku pozytywnym są potężnym narzędziem kreacji. Jakie są warunki skuteczności tych technik?
Przede wszystkim, jak już wspomnieliśmy wcześniej, miarą skuteczności tychże technik jest intensywność odczuwanych uczuć radości, wdzięczności, miłości.

    Radość


Gdy czegoś mocno pragniesz i myśląc o tym odczuwasz wielką radość, uczucie to przyciągnie do ciebie przedmiot pragnienia. Im mocniej przywołujesz uczucie radości na wyobrażenie tego, że już, tu i teraz, materializuje się to czego pragniesz, tym szybciej to przyciągniesz.
Ale uczucie radości ma nie tylko moc przyciągania pozytywnych zdarzeń. Koncentrujemy się tutaj na świadomej pracy z emocjami jako wskazówkami na drodze podnoszenia świadomości, na drodze rozwoju duchowego. Radość jest niezwykle cenną wskazówką. To właśnie uczucie radości pokazuje nam, że postępujemy w zgodzie ze sobą, że podążamy za swoją intuicją. Kierując się w życiu uczuciem radości postępujesz w zgodzie ze światem, w zgodzie ze swą duszą.
Kiedy ostatnio zrobiłeś coś co daje ci czystą radość? Odcinając się od odczuwania radości odcinasz się od swojej własnej duszy. Któregoś dnia budzisz się i stwierdzasz, że nic cię już nie cieszy. Zapytaj sam siebie: kiedy ostatnio zrobiłeś coś dla siebie? Coś co sprawiło ci radość? Kiedy ostatnio poszedłeś za głosem swojej intuicji i wybrałeś działanie przynoszące tobie większą radość od tego działania, które narzucasz sobie nieustannie z poczucia obowiązku?
Radość jest głosem duszy. Twoja wewnętrzna mądrość przemawia do ciebie nieprzerwanie, poprzez radość ale także poprzez smutek, poprzez uczucie zmęczenia w ciele ale także doenergetyzowania. Dzięki tym odczuciom poznajesz czy dane działanie jest dla ciebie korzystne.

    Wdzięczność


Uczucie wdzięczności jest ogromną mocą sprawczą. Dziękując za coś jakby już się spełniło przywołujemy to do siebie. To jest "tajemnica" modlitwy, afirmacji, dekretów. Niektórym jednak wydaje się hipokryzją dziękowanie za coś czego nie doświadczają dlatego traktują to jako sposób na samooszukiwanie siebie. Dobrze jest w takim przypadku rozejrzeć się za już istniejącymi powodami do wdzięczności. Możemy dziękować za to co już mamy tym samym pomnażając to. Jeśli chcesz się przekonać o mocy wdzięczności zapraszam cię do eksperymentu:
* Pomyśl co w Twoim życiu sprawia ci największą radość, poczuj jak to cię cieszy.
* Skup się na uczuciu wdzięczności, dziękując za to i nastaw się, że następnego dnia, po przebudzeniu, będziesz szukał więcej powodów do wdzięczności. Urządzisz sobie dzień wdzięczności. To może być dziękowanie nawet za tak trywialną rzecz jak wspaniała muzyka, jaką jest ci dane usłyszeć, telefon przyjaciela, życzliwy uśmiech z rana od pani ekspedientki.
* Cokolwiek to będzie, gdy się pojawi, po cichu lub na głos podziękuj gorąco za to doświadczenie. Usłyszałeś miłą dla ucha muzykę: "dziękuję za wspaniałą muzykę, którą mogę słuchać!", zadzwonił do ciebie przyjaciel: "dziękuję za kochających przyjaciół", pani w tramwaju uśmiechnęła się do ciebie: "dziękuję za ludzką życzliwość, jakiej doświadczam".
* Obserwuj co się dzieje w ciągu dnia.
* Pod koniec dnia zrób przegląd swojego dnia. Jaki wpływ na cały jego przebieg miało twoje wdzięczne nastawienie? Jak reagowali na ciebie ludzie? Jak się czułeś?
* Przed pójściem spać wyobraź sobie, że jesteś mangesem, przyciągającym jeszcze większe uczucie wdzięczności do ciebie, jeszcze więcej powodów do wdzięczności.
* Podziękuj za nie.

Wyrażanie wdzięczności pomnaża poczucie obfitości i pomyślności w twoim życiu. Wyrażenie wdzięczności jest jak błogosławieństwo wysłane w kierunku hojnego wszechświata. Wypływa z poczucia, że zawsze masz wszystko czego potrzebujesz, a doceniając to co masz dostajesz jeszcze więcej. Ci, którzy doceniają to co mają i dziękują za to, żyjąc w poczuciu nieskończonej obfitości wszechświata, będą doświadczali tej obfitości coraz to więcej. Ci co żyją w poczuciu braku w swoim życiu zmaterializują tylko brak lub walkę o zasoby z innymi ludźmi, walkę o dominację oraz współzawodnictwo.
Istnieje prosty sposób wykorzystania wdzięczności i błogosławieństwa do urzeczywistniania miłości i życzliwości w swoim życiu. Gdy doświadczysz ze strony kogokolwiek choć odrobiny ciepła, życzliwości, miłości ? podziękuj, pobłogosław! Błogosławiąc z wdzięcznością wszechświatowi za wszechobecną miłość i życzliwość, której doświadczasz możesz ze zdumieniem stwierdzić, że doświadczasz tego jeszcze więcej i więcej.
Błogosław z całego serca i życz ludziom dobrze. Błogosławiąc ludzi błogosławisz cały świat i każdy przejaw miłości i życzliwości na całym świecie. Tym samym błogosławisz również miłości w twoim sercu i zapraszasz ją do każdej dziedziny twego życia. Błogosławieństwo może być najdoskonalszą afirmacją boskości w tobie, w twoim życiu i w każdym człowieku.

    Ufność i pokora


Należy pamiętać, że stosowanie technik duchowego rozwoju wymaga dużej pokory i zaufania. Załóżmy, że modlisz się latami i masz pretensje do Boga i całego świata, że nie spełnia tego czego chcesz. Stosując te techniki musisz wziąć pod uwagę ewentualność, że to czego chcesz może pojawić się później niż myślisz, w innej formie niż myślisz lub może w ogóle się nie pojawić. Nie wszystko zależy od ciebie, wszechświat spełni to co dla ciebie najlepsze, spełni to, co najlepsze dla twojej duszy a nie dla twojej osobowości.
Kolejno, potrzebna jest cierpliwość, ufność i zarzucenie kontroli. Nic nie da modlitwa błagalna o coś, gdy w kolejnym momencie wracasz do starego nawyku martwienia się. Prosta, krótka inwokacja, czyli intensywne zawołanie w kierunku Wyższego Źródła daje lepsze rezultaty niż godzinne modlitwy bez przekonania, po których wraca się do tego samego trybu myślenia.

    Świadomość


Przede wszystkim bądź uważny. Świadomość jest narzędziem nadrzędnym w stosunku do jakiejkolwiek techniki. Nie potępiaj siebie gdy modląc się, afirmując czy wizualizując zamiast uczucia radości wynikającego z wiary w spełnienie swego życzenia, odczuwasz tylko bezradność i smutek. To są cenne dla ciebie wskazówki. Wysłuchaj co mają o tobie do powiedzenia.

autor Divja
http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/6054/emocje-#8221;-o-ładunku-pozytywnym

i jeszcze jeden post ,ktorego tu już przeklejać nie będę ale sądzę ,ze dla zainteresowanych pracą z afirmacją naprawdę warty uwagi!!
    afirmacje i "afirmacje"

http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/2402/afirmacje-i-quot;afirmacje-quot;


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez alaneiz dnia Pon 11:21, 29 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Ellmaris
przyjaciel forum



Dołączył: 21 Kwi 2010
Posty: 291
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Czw 22:27, 20 Sty 2011 Powrót do góry

Miałam znajomego, który wymyślił sobie pewną afirmację. Brzmiała tak: LUBIĘ KESZ I ON MNIE TEŻ. Skończyło się to tak, że od wielu już lat bliscy i znajomi przywożą Mu z wojaży monety i pieniądze z różnych zakątków świata. Ma mnóstwo pieniędzy o które prosił. I nie to, żeby chciał się wzbogacić, po prostu był w finansowym dołku i potrzebował tego. Myślę,że wiara czyni cuda.Uwierzył w moc afirmacji i stała się.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
ARGAYL
przyjaciel forum



Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 445
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawka

PostWysłany: Czw 23:51, 20 Sty 2011 Powrót do góry

Mój znajomy kiedyś afirmował, "że chodzi w dobrobycie", wyobraźcie sobie jego zdziwienie kiedy po miesiącu afirmowania, zauważył, że buty które kupił niedawno na spodzie miały nazwę firmy: "Dobrobyt" Wesoly

Inny znajomy jak afirmował bezpieczeństwo w życiu, „że jest bezpieczny zawsze i wszędzie nawet jak strzelają” – nie pytajcie mnie dlaczego akurat tak… Wesoly To wyszedł raz ze sklepu miedzy 2 gości którzy do siebie strzelali ostrą amunicją i nic mu się nie stało! Wesoly

Afirmacje faktycznie działają, ale naprawdę trzeba robić to z głową, ponieważ podświadomość kreuje rzeczy według swojego rozumienia i naszych podświadomych emocjonalnych zapisów, a w większości przypadków są one sprzeczne z tym czego potrzebujemy i czego nam brakuje. Sam fakt, że czegoś nam brakuje świadczy o tym, że na pewnym poziomie dokładnie to odpychamy i właśnie dla tego nam tego brakuje i mamy z tym problem.

Czasami lepiej spędzić parę dni na spojrzenie głębiej w siebie i uzdrowienie problemu, a wtedy to czego potrzebowaliśmy przychodzi do nas samo, naturalnie i bez wysiłku, niż afirmować miesiąc i dostać po głowie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ARGAYL dnia Czw 23:53, 20 Sty 2011, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin